Grzegorz Łapanowski

Nie powinno się smażyć mocno schłodzonego mięsa, wyjętego prosto z lodówki. Planując smażenie lub duszenie wyjmijmy mięso wcześniej, odłóżmy na deskę lub talerz i pozwólmy żeby nabrało pokojowej temperatury. Odwdzięczy się nam za to głębszym smakiem!

Szkoły w tym względzie są różne. Ja jestem zwolennikiem marynowania. Spróbujmy mięsa w obu wersjach i wybierzmy tę która będzie nam smakowała bardziej. Dobry stek z antrykotu potrzebuje jedynie szczypty soli, odrobiny świeżo mielonego czarnego pieprzu po usmażeniu i posiekanej drobno świeżej szalotki do podania.

Dla wielu z nas to dwie takie same techniki. Ale one znacznie się od siebie różnią. Pieczenie na grillu odbywa się szybko i bezpośrednio nad bardzo mocnym żarem. Ogień na grillu osiąga od 160 do 300ºC. Tradycja barbecue  polega na tym, że piecze się raczej duże kawałki mięsa w umiarkowanej temperaturze – około 100ºC. Jak łatwo się domyślić jest to znacznie rozciągnięte w czasie. Tak pieczone mięsa zyskują niezwykłą soczystość. Wypróbujmy obie techniki i niech wygra smaczniejsza opcja!

Zdecydowanie tak, niska temperatura i co za tym idzie dłuższy czas pieczenia pozwala zachować kruchość i niezwykłą soczystość mięsa.

Wołowina jest mięsem wartościowym pod względem właściwości odżywczych oraz stosunkowo chudym. Zawiera białko, składniki mineralne, m.in. fosfor i żelazo, a także niewystępującą w produktach roślinnych witaminę B12, a także witaminy B1 i B6.

Certyfikat przyznany produktowi informuje nas o tym, że dany produkt na każdym etapie drogi na nasz stół był kontrolowany i badany. Wiemy, że powstawał według ściśle określonych zasad, jest bezpieczny i pochodzi z łatwego do zidentyfikowania źródła.

Idealną sytuacja jest jeśli to co jemy nie jest anonimowe. Wiemy, skąd pochodzi i że stoi za tym człowiek, który w kontrolowany i ściśle określony, właściwy i bezpieczny sposób dbał o zwierzęta których mięso będziemy jeść. Czytajmy etykiety. Wybierajmy świadomie prawdziwe jedzenie.

Dobra, świeża wołowina powinna mieć intensywny czerwony kolor. Intensywność barwy zależy od wieku zwierzęcia a także od rodzaju kawałka mięsa. Mięso powinno być sprężyste. Nie bójmy się prosić sprzedawcy aby dał nam, oczywiście w jednorazowej rękawiczce dotknąć mięsa. Przy lekkim naciśnięciu mięso powinno wrócić do poprzedniego kształtu. Wołowina ma charakterystyczny, lekko metaliczny zapach. Jeśli nie pachnie niczym lub pachnie zbyt intensywnie-nie bierzmy tego kawałka. Jeśli jest to wołowina ze znakiem QMP-kupujmy w ciemno! Każdy etap jej produkcji jest ściśle kontrolowany. Ktoś sprawdził ją już za nas!

Wołowina zapakowania w vacuum może delikatnie zmienić kolor i nabrać lekko brązowo-żółtej barwy. Nie jest to jednak oznaka zepsucia czy nieświeżości mięsa. Wystarczy że wyjmiemy kawałek wołowiny z worka i odłożymy na talerz lub deskę. Musimy pozwolić "pooddychać" jej chwilę. Po kilku minutach wróci jej właściwa ciemnoczerwona barwa i lekko metaliczny charakterystyczny świeży zapach.

Nie tylko człowiek jest tym co je. Jakość mięsa wołowego również zależy od paszy którą karmione są zwierzęta. Im bardziej karmione są naturalnie, tym lepsze będzie mięso. I jeśli zachowany jest dobrostan zwierząt hodowlanych, a bydło może w spokoju chodzić po pastwisku, bogatym w aromatyczna trawę, tym wyższej jakości będzie mięso z nich pozyskane.

Strony